Eucharystię koncelebrowali: biskup senior Antoni Długosz, generał Zakonu Paulinów o. Beniamin Bąkowski oraz liczni kapłani archidiecezji częstochowskiej. W modlitwie uczestniczyły: Kapituła Częstochowskiej Bazyliki Archikatedralnej Świętej Rodziny, przedstawiciele kapituł: radomszczańskiej, wieluńskiej i zawierciańsko-żareckiej; wspólnota Wyższego Międzydiecezjalnego Seminarium Duchownego w Częstochowie oraz osoby życia konsekrowanego.
Dar Eucharystii nie jest zwykłym wspominaniem przeszłości i wydarzeń z życia Jezusa, ale pod osłoną znaków i słów uobecnia się w cudowny sposób akt męki, śmierci i zmartwychwstania Chrystusa. Stajemy się współuczestnikami tych zbawczych wydarzeń
– podkreślił w homilii abp Depo.
Pomóż w rozwoju naszego portalu
W pierwszym czytaniu z księgi Izajasza zostaliśmy oświeceni prawdą o namaszczeniu Duchem Świętym. Im bardziej jesteśmy złączeni z Chrystusem, tym bardziej jesteśmy napełnieni Duchem Świętym, aby być głosicielami Ewangelii i szafarzami łaski Bożej
– kontynuował.
Zacytował słowa Leona XIV z listu skierowanego do Wyższego Międzydiecezjalnego Seminarium Duchownego w Częstochowie, które w tym roku obchodzi jubileusz stulecia swojego istnienia.
Powołanie do posługi święceń jest wolnym i darmowym darem od Boga. Powołanie nie oznacza bowiem przymusu ze strony Chrystusa, ale pełną miłości propozycję projektu zbawienia i wolności dla naszego istnienia, którą otrzymujemy, gdy dzięki łasce Bożej uznajemy, że w centrum naszego życia znajduje się Jezus Chrystus, Pan
– zacytował arcybiskup.
Co czynić, aby napełniać nasze kapłaństwo skutecznością łaski działającego Boga w naszym przekazie Ewangelii na ambonie, na katechezie wspólnotowej czy lekcjach religii w szkołach?
– zapytał abp Depo.
Wiara rodzi się z nauczania, z głoszenia prawdy Chrystusowej. Z tego zadania wynika odpowiedź. Należy wpierw słuchać Chrystusa i Jego Kościoła, a nie brać wzorów z tego świata przez upodabnianie w stylu myślenia i działania
– wskazał.
Przypomniał słowa św. Józefa Sebastiana Pelczara:
Dziś świat jest potężny i występuje hardo do walki z Chrystusem. Wielu chrześcijan z imienia zaciągnął już pod swoje sztandary. A nadto pragnie odwieźć kapłanów od sztandaru Chrystusowego i uczynić swoimi sługami. Jednych podnieca do otwartego buntu przeciw obowiązkowi prawdzie i władzy Kościoła, zarażając ich umysł, schlebiając ich dumie, pysze lub zmysłowości. Obiecując zaszczytne stanowiska wzięte u urzędów i sławę gawiedzi. Innym, którzy złowić się nie dają, grozi prześladowaniem, nienawiścią, ściga potwarzą, a nawet śle do więzień lub na wygnanie.

Karol Porwich/Niedziela
Minęło ponad sto lat od zapisania tych słów, a nasz świat się nie zmienił, tylko ubrał nowe formy. Doświadczamy, że nasza epoka charakteryzuje się różnymi formami manipulacji, instrumentalizowania człowieka łatwymi obietnicami wolności bez granic. Nie możemy ulec żadnej z nich. Ważne jest, abyśmy nie akceptowali niesprawiedliwości społecznej, którą nazywamy prawem w imię tolerancji światopoglądowej, eliminując naukę religii ze szkół, czy jakieś referendum, które znosi Boże przykazanie i pozwala na zabijanie niewinnych, nowo narodzonych dzieci i eskaluje proces demoralizacji dzieci i młodzieży poprzez tzw. seksedukację
– kontynuował arcybiskup.
Podziękował kapłanom za zaangażowanie na drogach Wielkiego Postu, za ich posługę w konfesjonałach i w czasie rekolekcji, za ludzką troskę okazywaną ubogim, samotnym i potrzebującym, za trud katechezy parafialnej, za trud w przekazie religii w szkołach, za opiekę duszpasterską nad młodzieżą, za troskę nad ministrantami, lektorami i ceremoniarzami.
Z pomocą Ducha Świętego uwierzmy na nowo w moc naszego współuczestnictwa w kapłaństwie
– zachęcił.




