Reklama

Wielkie czytanie radomszczan z udziałem abp. Depo

2018-06-11 09:14

Magda Blada

Magda Blada

"6 czerwca 2018 w ramach XIX Radomszczańskich Dni Rodziny odbyło się "Wielkie czytanie radomszczan".

Tym razem młodzież z radomszczańskich szkół średnich czytała "List św. Jana Pawła II do młodych".

Reklama

Czytanie zostało poprzedzone wprowadzeniem ks. abp dr W. Depo Metropolity Częstochowskiego. Spotkaniu towarzyszyło otwarcie wystawy pt. "Wychowawca ludzi wolnych – ks. Franciszek Blachnicki" oraz projekcja

filmu "Prorok nie umiera"."

Zobacz zdjęcia: Wielkie czytanie radomszczan
Tagi:
abp Depo Wacław narodowe czytanie

Gdzież są twoje szklane domy?

2018-09-10 21:00

Anna Majowicz

- Gdzież są Twoje szklane domy? – zastanawiał się Cezary Baryka, gdy po przyjeździe do Polski rzeczywistość wygląda inaczej, niż przedstawiał mu ją ojciec.

Anna Majowicz

Stefan Żeromski w ,,Przedwiośniu” dokonał bilansu pierwszych lat niepodległości Polski. Powieść stanowi zachętę do wspólnej debaty nad kształtem II Rzeczypospolitej. Nie dziwi więc decyzja Pary Prezydenckiej, by w roku 100-lecia odzyskania przez Polskę niepodległości, na tegoroczną odsłonę Narodowego Czytania wybrać właśnie tę lekturę.

- W literaturze polskiej nie ma lepszego, pełniejszego, celniejszego obrazu tamtych przeżyć niż Przedwiośnie Stefana Żeromskiego. Ostatnia powieść wybitnego autora, napisana została na gorąco, pod wrażeniem pierwszego entuzjazmu rodaków, ale też pierwszych rozczarowań; rozstrzygających zwycięstw, ale też brzemiennych w skutki błędów i zaniechań. Wrażliwość artystyczna i czuły „słuch społeczny” pozwoliły pisarzowi nie tylko docenić przełomowe dokonania i osiągnięcia, ale też bezbłędnie rozpoznać zagrożenia oraz przewidzieć ich przyszłe skutki. Wszystko to, co kłębiło się wówczas w duszach Polaków, odnajdujemy w tej książce – testamencie, apologii i przestrodze, którą u schyłku swego życia Żeromski pozostawił II Rzeczypospolitej – napisał w liście Prezydent RP, Andrzej Duda.

Ponadto, głowa państwa zachęca do czytania Antologii Niepodległości, przygotowanej z myślą o jubileuszowym roku. Prezentuje ona 44 utwory, które zaliczane są do kanonu polskiej literatury patriotycznej. - Ufam, że wraz z Narodowym Czytaniem stanie się inspiracją do podejmowania wciąż na nowo debaty o sprawach Ojczyzny, o dawnej i o przyszłej Rzeczypospolitej. I jeżeli te nigdy niekończące się rodaków rozmowy umocnią w nas, współczesnych, poczucie wspólnoty, umocnią ducha i zachęcą do jeszcze lepszej pracy na rzecz dobra wspólnego, będzie to najlepszy możliwy sposób uczczenia i owoc jubileuszu – dodał w liście Prezydent RP.

Narodowe Czytanie ,,Przedwiośnia” odbyło się 8 września. Czytano w całej Polsce – w Oławie przy Skwerze św. Jana Pawła II, w Oleśnicy w sali konferencyjnej BiFK przy ul. Reja, w Bibliotekach Miejskich w Górze i Siechnicach, czy w Bibliotekach Publicznych m.in. w Środzie Śląskiej i Brzegu.



Wrocławianie zgromadzili się na dziedzińcu Ossolineum. – Nieprzypadkowo spotykamy się w tym miejscu. W magazynach Zakładu Narodowego im. Ossolińskich gromadzimy perły polskiej literatury. Przechowujemy tu rękopisy m.in. Mickiewicza, Słowackiego, Herberta i właśnie Żeromskiego – zaznaczył na początku spotkania dr Adolf Juzwenko, Dyrektor Zakładu Narodowego im. Ossolińskich.

Ponieważ akcja ,,Przedwiośnia” zaczyna się w Baku, na Narodowe Czytanie zaproszono ambasadora Republiki Azerbejdżanu w Rzeczypospolitej Polskiej, Hasana Hasanov. Ambasador zaznaczył, że XIX w. wielu Polaków mieszkało w Azerbejdżanie służąc krajowi, jak swojej ojczyźnie. Dodał, że w Polsce znajduje się wiele tablic upamiętniających Polaków zasłużonych dla Azerbejdżanu. Jedna z nich wisi na terenie Uniwersytetu Wrocławskiego i poświęcona jest Aleksandrowi Chodźko, poecie i naukowcu, który przetłumaczył na język polski azerbejdżański epos „Koroglu”.

Wydarzeniu towarzyszył pokaz mody z lat 20. XX wieku, inscenizacje fragmentów powieści w wykonaniu aktorów z grup rekonstrukcyjnych oraz gra jazzowego trio ,,Suszczyński Band”.



CZYTAJ DALEJ

Reklama

Dlaczego zdecydowałam się urodzić dziecko?

2018-09-20 12:08

Artur Stelmasiak

Artur Stelmasiak
Beata Domańska z Fundacji Życie i Rodzina

Chciałabym powiedzieć, że moja córka uwielbia balet i klocki Lego. Ale ciągle muszę tłumaczyć, że moje dziecko z Zespołem Downa jest dzieckiem, jest człowiekiem i tak jak inni zasługuje na życie - mówi Beata Domańska z Fundacji Życie i Rodzina.

W konferencji na temat ochrony życia zorganizowanej przez Ordo Iuris udział wzięła m. in. Beata Domańska, matka siódemki dzieci, w tym 10-letniej córeczki z Zespołem Downa. - Zauważyłam, że muszę ciągle przekonywać opinie publiczną, że moje dziecko, jest w dzieckiem. Przyszłam na konferencję prasową, by powiedzieć, że moje dziecko ma Zespół Downa i jest w pełni człowiekiem - mówi Beata Domańska.

Jej zdaniem ustawa aborcyjna w Polsce podważa człowieczeństwo takich ludzi, jak jej dziecko, bo co roku setki ludzi z Zespołem Downa jest zabijanych zgodnie z prawem. Córka Beaty Domańskiej mogłaby być podwójnie skazana, bo oprócz Zespołu Downa ma jeszcze poważną wadę serca. Jedna i druga "wada" kwalifikuje do aborcji. - Ja się spotykam często z pytaniem zdziwionych osób: Czy pani robiła badania? Jeżeli tak, to dlaczego pani zdecydowała się urodzić - mówi Beta Domańska. - To dla mnie są bardzo upokarzające pytania. Proszę sobie wyobrazić, że właśnie w takich chwilach muszę udowadniać, że moje dziecko jest człowiekiem, które ma prawo żyć. Przecież są dzieci, które rodzą się zdrowe, ale stają się niepełnosprawne w wyniku wypadku, albo choroby. I co też mamy je zabijać?

Beta Domańska porównała dzieci niepełnosprawne w łonie matki do starszych osób, które z powodu wieku również są niepełnosprawne. Pytała, czy im także powinniśmy odmówić prawa do leczenia, czy ich także można zabić. - Chciałam pokazać na przykładzie ludzi z Zespołem Downa, że jeżeli odbiera się im prawo do życia, to jednocześnie odbiera się prawo tym, którzy się urodzili, a tylko mają to szczęście, że nie zostali zabici przed urodzeniem - podkreśla Domańska.

Odniosła się także do słów poseł Joanny Lichockiej z Prawa i Sprawiedliwości, która mówiła, że ludzie podpisujący projekt #ZatrzymajAborcję nie wiedzieli, co podpisują. - Chcę powiedzieć, że jako mama dziecka niepełnosprawnego wiem, co podpisałam. Ale także wiedzą to ludzie, którym dawałam ten projekt do podpisania - podkreśla matka siedmiorga dzieci. - Jest mi przykro, że musze udowadniać politykom partii rządzącej, iż jestem osobą sprawną intelektualnie i wiem co robię, co podpisuje i doskonale wiem co ta ustawa oznacza dla dzieci i matek dzieci niepełnosprawnych.

Domańska mówiła, że jest bardzo zawiedziona postawą polityków partii rządzącej, którzy tak bardzo zwlekają z uchwaleniem projektu #ZatrzymajAborcję. - Przyznam, że głosowałam za politykami, którzy są obecnie u władzy właśnie z tego powodu, iż mówili o obronie życia i przez wiele lat głosowali za życiem. W poprzednich kadencjach sejmu praktycznie wszyscy posłowie partii rządzącej głosowali przeciwko aborcji - podkreśla Domańska. - A teraz gdy w parlamencie mają samodzielną większość, to bardzo się wstrzymują przed tym, by dotrzymać danego słowa. Dlatego ja bardzo zastanawiam się nad tym, komu ten swój głos wyborczy ofiarować, aby mnie nie oszukał. Ja i moja rodzina chcemy przeznaczyć swoje głosy tym politykom, którzy będą bronili życia od poczęcia do naturalnej śmierci.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Moje pismo Tęcza - 7/8 2018

Papież odwołał dwóch kolejnych biskupów chilijskich z ich urzędów

2018-09-21 17:01

kg (KAI) / Watyka/Santiagode Choie

Franciszek przyjął 21 września dymisje dwóch biskupów chilijskich: Carlosa Eduardo Pellegrína Barrery SVD ze stanowiska pasterza diecezji San Bartolomé de Chillán i Cristiána Enrique Contrerasa Moliny OdeM z funkcji ordynariusza San Felipe. Jednocześnie papież powołał administratorów apostolskich obu tych kościelnych jednostek administracyjnych "sede vacante et ad nutum Sanctae Sedis" jako tymczasowych ich zwierzchników. Zostali nimi księża (nie biskupi): Sergio Hernán Pérez de Arce Arriagada SSCC - dla pierwszej diecezji i Jaime Ortiz de Lazcano Piquer - dla drugiej.

Grzegorz Gałązka

Dzisiejsza decyzja jest kolejnym krokiem Ojca Świętego na drodze do głębokiej przemiany Kościoła w Chile i oczyszczenia go z duchownych, na których ciążyły dotychczas zarzuty o udział w nadużyciach seksualnych wobec nieletnich lub o próby ukrycia ich.

Biskupi chilijscy na zakończenie swego spotkania z Ojcem Świętym w dniach 15-17 maja w Rzymie zapewnili go, że aby ułatwić rozwiązanie problemu nadużyć i rozpocząć proces odnowy Kościoła, oddają się do jego dyspozycji i gotowi są zbiorowo ustąpić z zajmowanych stanowisk. Ojciec Święty podziękował swym rozmówcom za szczere wypowiedzi i otwartość, ale nie przyjął tej zbiorowej dymisji. Zapowiedział natomiast dokładne rozpatrzenie i zbadanie każdego przypadku i dopiero na tej podstawie podejmowanie decyzji w sprawie dalszych losów biskupów.

Rozpoczęły się one w niespełna miesiąc później - 11 czerwca ustąpili ze swych urzędów trzej pierwsi hierarchowie: arcybiskup Puerto Montt - Cristián Caro Cordero oraz biskupi Gonzalo Duarte García de Cortázar (Valparaíso) i Juan de la Cruz Barros Madrid (Osorno). Zwłaszcza dymisja tego ostatniego była najbardziej oczekiwana, gdyż to właśnie przeciw niemu wysuwano najwięcej zarzutów o sprzyjanie nadużyciom, bo to w jego diecezji pracował ks. Fernando Karadima, którego najostrzej krytykowano za molestowanie młodych ludzi.

Potem 28 czerwca przestali pełnić swe funkcje dwaj następni biskupi chilijscy: Alejandro Goic Karmelic (Rancagua) i Horacio del Carmen Valenzuela Abarca (Talca) i dziś dwaj dalsi. Łącznie spośród 34 członków episkopatu tego kraju ze swymi stanowiskami pożegnało się dotychczas 7 biskupów.

CZYTAJ DALEJ

Reklama

Reklama

Najczęściej czytane

W związku z tym, iż od dnia 25 maja 2018 roku obowiązuje Rozporządzenie Parlamentu Europejskiego i Rady (UE) 2016/679 z dnia 27 kwietnia 2016r. w sprawie ochrony osób fizycznych w związku z przetwarzaniem danych osobowych i w sprawie swobodnego przepływu takich danych oraz uchylenia Dyrektywy 95/46/WE (ogólne rozporządzenie o ochronie danych) uprzejmie Państwa informujemy, iż nasza organizacja, mając szczególnie na względzie bezpieczeństwo danych osobowych, które przetwarza, wdrożyła System Zarządzania Bezpieczeństwem Informacji w rozumieniu odpowiednich polityk ochrony danych (zgodnie z art. 24 ust. 2 przedmiotowego rozporządzenia ogólnego). W celu dochowania należytej staranności w kontekście ochrony danych osobowych, Redaktor Naczelna Tygodnika Katolickiego „Niedziela” wyznaczyła w organizacji Inspektora Ochrony Danych.
Więcej o polityce prywatności czytaj TUTAJ.

Rozumiem